STRADUNIA
Nasza wieś... Wasz Świat !!!

sport,piłka nożna,LZS Stradunia - LZS Stradunia - mecz za meczem - sezon jesień 2011

C.A.M.P.I.N.O - Sro 31 Sie, 2011 18:29
Temat postu: LZS Stradunia - mecz za meczem - sezon jesień 2011
21 sierpień 2011, godzina 17.00, boisko w Straduni

LZS Stradunia – LZS „Kosmos” Dobra 3-1 (1-1)

1-0 8 min. Wojtaczka Kamil
1-1 33 min. Jasik Daniel
2-1 65 min. Wojtaczka Kamil
3-1 81 min. Huta Marek

Sędziował: Michał Rygoł (Chorula)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Huta Krzysztof
4. Lohrengel Łukasz
5. Plosczyca Mateusz
6. Psyk Patryk (60 min. Ochlast Marek)
7. Filusz Tobiasz
8. Kuryś Dominik (46 min. Pawelczyk Dariusz)
9. Huta Marek
10. Wojtaczka Kamil
11. Arndt Marek


Dnia 21 sierpnia 2011 wystartowała nasza B-klasa (lub jak kto woli B...undesliga). Sezon 2011/2012 rozpoczęliśmy jako gospodarze podejmując LZS „Kosmos” Dobra. Jak widać po wyniku, to my byliśmy górą, jednak wygrana nie przyszła zbyt łatwo. Walka praktycznie przez cały mecz była wyrównana i tylko szczegóły (oraz odrobina szczęścia) zadecydowały o końcowym wyniku. Bardzo dobrze spisywała się nasza defensywa i mimo kilku niedociągnięć (które zapewne zostaną wyeliminowane w częstych i intensywnych treningach) nie dopuściła do utraty więcej niż jednej bramki. W szeregach naszej drużyny pojawili się dwaj nowi zawodnicy: Dariusz Pawelczyk i Dominik Kuryś! LZS Stradunia od dawna potrzebował wzmocnień, które w końcu nadeszły. Jednak problemy kadrowe jak na razie nie zniknęły. Z gry zrezygnowali Kamil Koleczko i Dawid Zwior, a Patryk Drescher i Paweł Łuczkowski na razie leczą kontuzje. Niedługo stracimy również Kamila Wojtaczkę, który wyjeżdża ze Straduni. W pierwszym meczu pokazał, że nie zatracił instynktu napastnika, więc będzie nam go bardzo brakować. W następnej kolejce gramy z LZS Chorula, który w pierwszym meczu pokonał LZS Żywocice 3-1. Wiemy już, że nie zagra Andrzej Torka, ale swój powrót na boisko zapowiedział Andrzej Lech, więc liczymy, że zastąpi tymczasowo Andrzeja.

C.A.M.P.I.N.O - Sro 31 Sie, 2011 18:35

28 sierpień 2011, godzina 17.00, boisko w Choruli

KS Magnum Chorula - LZS Stradunia 4-1 (3-0)

1-0 04 min. Mateusz Wilczek
2-0 28 min. Michał Rygoł
3-0 34 min. Michał Rygoł
3-1 60 min. Kamil Koleczko
4-1 78 min. Mateusz Wilczek

Sędziował: Ireneusz Cisiński

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Filusz Tobiasz
3. Huta Krzysztof (80 min. Ochlast Marek)
4. Plosczyca Mateusz
5. Psyk Patryk
6. Koleczko Kamil (90 min. Winkler Grzegorz)
7. Lohrengel Łukasz
8. Huta Marek (70 min. Michna Janusz)
9. Pawelczyk Dariusz
10. Kuryś Dominik
11. Arndt Marek

Drugi mecz w tym sezonie nie należał do udanych. Nasz rywal wykazał się pięćdziesięcioprocentową skutecznością i z 8 strzałów w światło bramki aż 4 znalazły drogę do celu. Honorową bramkę dla nas zdobył dopiero w 75 minucie Kamil Koleczko, chociaż wcześniej mieliśmy kilka niezłych okazji. Pierwszy strzał na bramkę przeciwnika oddał w 10 minucie wcześniej już wspomniany Kamil, strzelec jedynej bramki. Gdyby uderzenie było celne, sprawiłoby bramkarzowi przeciwnika sporo kłopotu, jednak piłka minimalnie minęła bramkę po zewnętrznej stronie. Kolejną szansę na wyrównanie wyniku miał w 17 minucie Marek Huta. Z około pięciu metrów główkuje minimalnie nad poprzeczką. W 28 minucie meczu tracimy drugą bramkę. Napastnik Choruli mocnym strzałem z 20 metrów nie daje szans Rafałowi. Pięć minut później Marek Huta dosłownie kopiuje akcję z 17 minuty i ...... znów nie trafia. A gospodarze kontrują i aplikują nam trzeciego gola.
W drugiej połowie było jeszcze ciekawiej. W 55 minucie sędzia podyktował dla nas dwa rzuty wolne z rzędu. Oba wykonywał Łukasz Lohrengel i dwa razy trafił w.....mur. Odległość była idealna – około 18 metrów od bramki przeciwnika. Zabrakło jednak trochę precyzji. W 60 minucie w końcu coś strzelamy. Łukasz Lohrengel dokładnie podaje do Kamila Koleczki, który po wbiegnięciu z piłką w pole karne przeciwnika zwodzi obrońcę i lekkim strzałem z około 5 metrów pokonuje bramkarza Choruli. W 75 minucie Janusz, który pojawił się na boisku zmieniając Marka Hutę, otrzymuje super podanie od Dominika Kurysia. Strzela mocno, jednak prosto w ręce bramkarza. Trzy minuty później gospodarze dobijają nas czwartą bramką. W 90 minucie doskonałą okazję do kosmetyki wyniku miał Marek Arndt. Mając przed sobą tylko bramkarza wybrał mocną wersję strzału zamiast precyzyjnej. Efekt: piłka w piłkochwycie a nie w bramce.

Ciekawostka: 2 bramki dla Choruli zdobył Michał Rygoł. Ten sam Michał Rygoł brał udział również tydzień temu w meczu z Kosmosem Dobra jako...sędzia główny. Dobrze, że nas nie „wykartkował”.

C.A.M.P.I.N.O - Nie 04 Wrz, 2011 18:42

04 wrzesień 2011, godzina 16.00, boisko w Straduni

LZS Stradunia – Korona Krępna 3-4 (1-1)

0-1 35 min.
1-1 39 min. Łukasz Lohrengel
2-1 55 min. Łukasz Lohrengel
3-1 60 min. Marek Arndt
3-2 65 min.
3-3 80 min.
3-4 86 min.

Sędziował: Gąsior (Krapkowice)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Filusz Tobiasz
3. Arndt Dawid (75 min. Ochlast Marek)
4. Polsczyca Mateusz
5. Huta Krzysztof
6. Pawelczyk Dariusz
7. Psyk Patryk
8. Lohrengel Łukasz
9. Koleczko Kamil (88 min. Winkler Grzegorz)
10. Kuryś Dominik
11. Arndt Marek

Mecz Stradunia – Krępna w 4 odsłonach.

1. Szatnia – między godziną 15.30 a 16.00
Sprawozdanie oddawaliśmy o 15.56. Do końca nie było wiadomo, jak będzie wyglądała wyjściowa jedenastka i na 15 minut przed rozpoczęciem meczu musieliśmy przepisywać sprawozdanie, ponieważ dopiero wtedy do naszego kapitana dotarła informacja o chorobie Marka Huty. Odrobinę wcześniej dowiedzieliśmy się, że na mecz nie dojedzie również Andrzej Torka (nie będzie go także za tydzień w Kromołowie). Na szczęście w ostatnim momencie do drużyny dołączył Dawid, więc na boisko wyszliśmy w komplecie.

2. Boisko – między godziną 16.00 a 16.45
Mecz zaczął się dosyć ostro i od razu było widać, że spotkanie będzie należało do zaciętych. W 10 minucie obrońcy gości popełniają poważny błąd i szansę na zdobycie bramki miał Darek Pawelczyk. Otrzymał trochę przypadkowe podanie od Marka Arndta i uderzył w kierunku bramki, jednak zbyt słabo aby zaskoczyć bramkarza. Później było kilka „zrywów” przeciwnika. Na szczęście Rafał w naszej bramce był dziś w wyjątkowo dobrej formie i łapał to, co przepuścili nasi obrońcy. Kolejną szansę mieliśmy dopiero w 23 minucie. Marek Arndt wykonywał rzut wolny z około 20 metrów. Jego strzał był mocny i precyzyjny, niestety piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 35 minucie goście obejmują prowadzenie. Niby Rafał popełnił błąd wychodząc trochę za bardzo przed bramkę, ale tak naprawdę nie mógł się spodziewać strzału z takiej odległości. Napastnik gości uderzył bowiem piłkę jakieś 25 metrów od bramki i „wsadził” ją Rafałowi „za kołnierz”. Wyrównujemy 4 minuty później. Kamil Koleczko dośrodkowuje w pole karne przeciwnika, obrońcy Krępnej popełniają dwa fatalne błędy, które wykorzystuje Łukasz Lohrengel i pakuje piłkę do bramki. Na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy sędzia dyktuje słusznego karnego dla gości. Rafał staje na wysokości zadania i w przepięknej paradzie broni jedenastkę!!!

3. Boisko – między godziną 17.00 a 17.20
Na drugą połowę nasza drużyna wyszła nieco podbudowana niewykorzystanym rzutem karnym przeciwnika. Zaczęliśmy kilkoma niezłymi akcjami, a jedna z nich dała nam rzut karny już w 55 minucie. Bramkarz faulował Marka Arndta, za co otrzymał żółtą kartkę. Jedenastkę na bramkę zamienił Łukasz Lohrengel. Przez kolejne 10 minut bramki mogły paść po obu stronach: przed ich utratą nas ratował Rafał a przeciwnika brak skuteczności po naszej stronie. W 60 minucie po dośrodkowaniu Kamila Koleczki błąd popełnia bramkarz Korony i Marek Arndt głową kieruje piłkę do bramki.

4. Boisko – między godziną 17.20 a 17.47
W 63 minucie goście tracą swojego bramkarza. Otrzymał on bowiem drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Do bramki stanął jeden z zawodników z pola, co jak się później okazało wyszło Krępnej na dobre. W 65 minucie tracimy drugą bramkę. Goście grający w 10-tkę jakby odżyli i rzucili się do ataku. A my... właściwie to nie wiem co się z nami stało. W 80 minucie Krępna doprowadza do remisu i jest 3-3. Kolejna kontra i błędy w naszej obronie. Rafał był niestety bez szans. 3 minuty później Patryk Psyk fauluje napastnika w obrębie pola karnego i sędzia słusznie dyktuje rzut karny dla gości. Rafał broni drugą jedenastkę w tym meczu.... Od razu wznawia grę, piłka trafia do Kamila Koleczki, który z dystansu próbuje pokonać rezerwowego bramkarza Korony... piłka przelatuje dosłownie milimetry nad poprzeczką. Krępna wznawia grę, kontruje i aplikuje nam czwartą bramkę. W doliczonym czasie gry Mateusz Plosczyca próbował ratować nasz wynik strzałem z dystansu. Niestety „bramkarz z przypadku” miał jednak jakieś pojęcie o tym zawodzie, bo wybronił ostatni strzał w tym spotkaniu.


Przyszły mecz z powodu dożynek gminnych gramy w sobotę 10.09.2011 o godzinie 16.00 na boisku w Kromołowie!

C.A.M.P.I.N.O - Sob 10 Wrz, 2011 17:31

10 wrzesień 2011, godzina 16.00, boisko w Kromołowie

LZS Kromołów - LZS Stradunia 0-7 (0-1)

0-1 12 min. Łukasz Lohrengel
0-2 48 min. Patryk "Buźka" Drescher
0-3 61 min. Marek Arndt
0-4 68 min. Kamil Koleczko
0-5 71 min. Marek Arndt
0-6 81 min. Dariusz "Ancin" Pawelczyk
0-7 89 min. Kamil Koleczko

Sędziował:Najwer (Górażdże)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:

1. Winkler Rafał
2. Arndt Dawid
3. Plosczyca Mateusz
4. Huta Krzysztof
5. Drescher Patryk (75 min. Ochlast Marek)
6. Psyk Patryk (67 min. Kuryś Dominik)
7. Koleczko Kamil
8. Pawelczyk Dariusz
9. Lohrengel Łukasz
10. Huta Marek
11. Arndt Marek

3 min. Zamieszanie pod bramką przeciwnika. Patryk Psyk strzela z około 3 metrów prosto w bramkarza.
6 min. Dośrodkowanie Kamila Koleczki przechwytuje bramkarz gospodarzy.
10 min. Pierwsza niebezpieczna akcja Kromołowa. Po kilku nieudanych interwencjach naszym obrońcom udaje się w końcu wybić piłkę.
12 min. Łukasz Lohrengel uderza z 16 metrów. Strzał nie jest zbyt silny ale zaskakuje bramkarza, bo piłka wpada mu „za kołnierz”!!! 1-0 dla Straduni!
15 min. Świetna akcja Patryka Dreschera! Piła trafia do Marka Huty, który pudłuje z 5 metrów!
20 min. Rzut wolny dla nas. Marek Arndt wybiera wariant „techniczny”. Piłka przelatuje nad bramką.
24 min. Odważne wyjście Rafała z naszej bramki. Łapie piłkę dosłownie na ułamek sekundy przed napastnikiem Kromołowa.
27 min. Kontra gospodarzy. Na szczęście strzał napastnika Kromołowa przelatuje nad naszą poprzeczką.
30 min. Rzut wolny dla Straduni, wykonuje go Matusz Plosczyca. Piłka po dośrodkowaniu ląduje na aucie.
32 min. Strzałem z dystansu próbuje zaskoczyć bramkarza Patryk Psyk. Niestety bez powodzenia.
36 min. Rafał wznawia grę, piłka trafia do Marka Huty, który zagrywa do Marka Arndta. Marek strzela minimalnie obok słupka.
39 min. Kamil Koleczko ogrywa dwóch obrońców i brnie z piłką praktycznie do samego rogu boiska i mimo utrudnień udaje mu się dośrodkować. Marek Huta główkuje minimalnie nad poprzeczką.
46 min. Początek drugiej połowy i od razu doskonała okazja dla Straduni. Patryk Drescher strzela z 2 metrów i.....nie trafia!!! Piłka przelatuje NAD POPRZECZKĄ!!! Wszystkich zainteresowanych tą techniką strzelania, Patryk zaprasza na wtorkowe i czwartkowe treningi. Pokazy są darmowe i nie wymagają wcześniejszych zapisów.
48 min. 2-0 dla Straduni!!! Buźka rehabilituje się za zmarnowaną okazję sprzed 2 minut i tym razem umieszcza piłkę tam gdzie trzeba. Całą akcję wypracował Patryk Psyk, który idealnie dograł do Buźki (znanego wszystkim z filmu „The A-Team”).
51 min. Darek Pawelczyk próbuje strzału z 16 metrów. Piłka przelatuje wysoko nad bramką!
60 min. Łukasz Lohrengel strzela z około 18 metrów. Strzał jest mocny, ale nie sprawia większych kłopotów bramkarzowi przeciwnika.
61 min. Darek Pawelczyk wypracował świetną akcję, którą wykończył Marek Arndt precyzyjnym strzałem z 18 metrów. 3-0 dla nas!!!
66 min. Groźnie pod naszą bramką. Rafał nie musi jednak interweniować, bo piłka wylatuje na aut.
68 min. Kolejna świetna akcja Darka Pawelczyka! Tym razem jego starania kończy Kamil Koleczko i podwyższa na 4-0!!!
71 min. Rzut wolny dla nas. Do piłki podchodzi Marek Arndt i silnym, precyzyjnym strzałem pakuje piłkę do siatki! 5-0!!!
80 min. Marek Arndt przy piłce. Bramkarz Kromołowa przeszkodził mu przy podwyższeniu wyniku.
81 min. Na 6-0 podwyższa Darek Pawelczyk! Walczył dziś jak lew, wypracował dwie bramki i zasłużenie podwyższa wynik!
82 min. Marek Arndt w zasadzie powinien umieścić piłkę w siatce, bo sytuacja była bardziej niż 100%/-owa. No cóż...bywa.
86 min. Bramkarz Kromołowa może kilka minut wcześniej opuścić boisko niż pozostali zawodnicy. Przy wyniku 6-0 i na 2 minuty do końca meczu postanowił rzucić pewnym „epitetem” w kierunku arbitra. Podejrzewam, że 3 lub 4 następne spotkania obejrzy z trybun.
89 min. Zamieszanie pod bramką gospodarzy. W końcu piłka trafia do Kamila Koleczki, który posyła ją między nogami wszystkich obrońców do ....bramki. 7-0!!!
90 min. Sędzia dolicza 2 minuty, a po ich upłynięciu 3 punkty jadą do Stradunii!!!

Achimth - Wto 13 Wrz, 2011 20:58

Gratulacje!!! To sie czyta jak poezje.
C.A.M.P.I.N.O - Nie 18 Wrz, 2011 18:26

18 wrzesień 2011, godzina 16.00, boisko w Straduni

LZS Stradunia - LZS Obrowiec 1-0 (0-0)

1-0 80 min. Marek Arndt

Sędziował: Dagobert Kroll (Rozkochów/Głogówek)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Plosczyca Mateusz
4. Huta Krzysztof
5. Lohrengel Łukasz (90 min. Dudek Dawid)
6. Koleczko Kamil
7. Pawelczyk Dariusz
8. Huta Marek (82 min. Łuczkowski Paweł)
9. Arndt Dawid (38 min. Psyk Patryk)
10. Drescher Patryk (74 min. Kuryś Dominik)
11. Arndt Marek

Takie mecze w wykonaniu naszego zespołu ogląda się naprawdę z przyjemnością! Pokonaliśmy naprawdę bardzo "nieprzewidywalny" zespół. Wielu zawodników gości zaliczyło występy w wyższych ligach i tak do końca nie było wiadomo co nas czeka w bezpośrednim starciu. Na szczęście nasi zawodnicy stanęli dziś na wysokości zadania i zrobili to co do nich należało...czyli wygrali!!! I to w jakim stylu! Tyle walki i zaangażowania jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy! Kiedy w 80 minucie Marek Arndt huknął jak z armaty, uwierzyliśmy w zwycięstwo! Pięknym strzałem z dystansu pokonał wreszcie bramkarza gości i 12 minut później nasza wygrana stała się faktem! Pokonujemy Obrowiec 1-0!!!!


-10 min. do 0 min. W sumie to jesteśmy zadowoleni! A mecz się nawet jeszcze nie rozpoczął! Na ławce rezerwowych Straduni jest 6-ciu zawodników! I na dodatek wszyscy są obecni (Psyk, Kuryś, Dudek, Łuczkowski. Michna, Ochlast)!!!
01 min. Goście zaczynają „z zębem”. Groźna akcja lewą stroną zakończona dośrodkowaniem. Pierwsza udana interwencja Rafała.
03 min. Marek Huta wykonuje rzut wolny. Coś pomiędzy strzałem a dośrodkowaniem...w zasadzie bez różnicy, co to było, bo i tak strzał wylądował w rękach bramkarza.
08 min. Gościom pomaga mocno wiejący wiatr, dlatego mogą sobie pozwolić np. na strzał z 25 metrów. Rafał jest na stanowisku i pewnie łapie.
10 min. Straszne zamieszanie pod naszą bramką! I nagle z tego „młyna” strzał na naszą bramkę! Rafał wyciąga się jak struna i koniuszkami palców kieruje piłkę na...poprzeczkę! Ta wychodzi w pole karne, a stamtąd wybijają ją obrońcy.
18 min. Kolejna akcja gości w okolicach naszej bramki. Z narożnika naszego pola karnego Obrowiec wykonuje rzut wolny. Strzał odbija się od muru, a dobitkę fenomenalnie broni Rafał! Był zasłonięty przez własną defensywę, więc przy utracie bramki byłby bez winy. A jednak broni! Niesamowita interwencja!
22 min. Jak już wspominałem, goście grają „z wiatrem”, więc ataki przychodzą im łatwiej niż naszej drużynie. Kolejny atak zakończony strzałem z ponad 25 metrów. Piłka minimalnie nad poprzeczką.
23 min. Z odsieczą Rafałowi nadchodzi Kamil Koleczko i na ułamek sekundy przed napastnikiem Obrowca wybija piłkę ..... no gdzieś daleko.
24 min. Przeciwnik nadal próbuje wykorzystać sprzyjający wiatr i jeden z zawodników próbuje zaskoczyć Rafał kolejnym strzałem z dystansu. Rafał pewnie broni.
32 min. W końcu naszym udaje się przedrzeć na stronę Obrowca. Marek Arndt próbuje dośrodkować, ale podanie ląduję w rękach bramkarza przeciwnika (w sumie dopiero drugi raz w tym meczu).
38 min. Składna akcja naszej drużyny. Marek Arndt kończy całość precyzyjnym strzałem. Bramkarz Obrowca łapie (z problemami ale łapie).
39 min. Przepiękna akcja Straduni! Kamil Koleczko przebiega sam pół boiska i zagrywa do „Buźki”, który w akcji „sam na sam” z bramkarzem trafia....w bramkarza! Odbita piłka trafia do Marka Arndta, który strzela z dystansu i GOOOOOLLLLLLLLaniema..... niestety Marek nie trafia.
42 min. Kolejna akcja Obrowca. Na szczęście napastnik ma niezbyt dobrze nastawiony celownik.
46 min. Łukasz Lohrengel próbuje strzelać z dystansu. Czemu nie? W końcu wiatr teraz „gra z nami”.
50 min. Przeciwnik w natarciu. Strzał broni Rafał, a dobitka leci wysoko w chmury. Od tej chwili stan klubowych piłek wynosi „ –1”.
57 min. Rafał kolejny raz w centrum uwagi i znów nie daje się zaskoczyć.
59 min. Hmmm...ile razy można pisać o naszym bramkarzu? Bo Rafał znów krzyżuje plany napastnikom Obrowca. I chwała mu za to!
62 min. Marek Arndt wygrywa pojedynek z obrońcą gości. Podaje do „Buźki”, który niczym Chuck Norris strzela z półobrotu (o wcześniejszym przyjęciu na „klatę” nie wspomnę!). Niestety ponad bramką.
75 min. Groźnie pod naszą bramką. W sumie to sam nie wiem jak bronimy się przed zagrożeniem. Ale ważne jest, że się bronimy.
80 min. 1-0!!!!!! Marek Arndt zdobywa gola dającego nam prowadzenie! Jak to powiedział siedzący obok mnie Miczuś: „strzał Marka był soczysty”!!! Bramkarz gości nie miał żadnych szans!
81 min. Po utracie bramki goście kontrują. Rafał nadal skoncentrowany, nie daje się pokonać.
86 min. Obrowiec nadal w natarciu! Nasi bronią się ze wszystkich sił. Sytuację klaruje Mateusz Plosczyca!
92 min. Jeszcze jedna akcja na zakończenie spotkania. Łukasz Lohrengel strzałem z 20 metrów próbuje pokonać bramkarza przeciwnika. Próba nie udana, ale nie ma to większego znaczenia. Wygrywamy z Obrowcem 1-0!!!!

piotrek - Nie 18 Wrz, 2011 19:03

Jest zwycięstwo!!! Pierwszy raz sędzia, czyli pan Kroll był za Stradunią, szok. Dla CAMPINO on chyba tylko pochodzi z Rozkochowa, teraz mieszka w Głogówku (chyba).
Achimth - Nie 18 Wrz, 2011 21:06

jak to rozumiec sedzia byl za stradunia ? EEEEEEEEEEEEEEEEE mysle ze Pan SEDZIA jest zawsze nieutrany!!!!!
C.A.M.P.I.N.O - Pon 19 Wrz, 2011 07:16

Achimth napisał/a:
jak to rozumiec sedzia byl za stradunia ? EEEEEEEEEEEEEEEEE mysle ze Pan SEDZIA jest zawsze neutralny!!!!!


Piotrkowi chodziło zapewne o to, że nie był przeciw nam.


UWAGA: Następny mecz gramy w Dąbrówce w sobotę 24.09.2011 o godz. 16.00!

C.A.M.P.I.N.O - Sob 24 Wrz, 2011 19:24

24 wrzesień, godz. 16.00, boisko w Dąbrówce Górnej

LZS Dąbrówka Górna – LZS Stradunia 1-1 (0-0)

0-1 80 min. Marek Arndt
1-1 93 min.

Sędziował: Ireneusz Cisiński

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Huta Marek
3. Filusz Tobiasz
4. Huta Krzysztof
5. Łuczkowski Paweł
6. Koleczko Kamil (81 min. Ochlast Marek)
7. Pawelczyk Dariusz
8. Lohrengel Łukasz
9. Psyk Patryk
10. Kuryś Dominik
11. Arndt Marek

3 min. Pierwszy rzut rożny w tym spotkaniu. Dośrodkowanie i.... piłka spada między nogi zawodników i w zasadzie wystarczyło ją „tylko” kopnąć w kierunku bramki. Zaskoczenie było jednak zbyt wielkie i nikomu się ta sztuka nie udała.
9 min. Dużo gry w środkowej części boiska. Bramkarze na razie bezrobotni.
10 min. Nasza obrona w opałach. Strzał napastnika Dąbrówki przelatuje nad bramką Rafała.
15 min. Rzut rożny dla gospodarzy. Po strzale piłka mija bramkę po zewnętrznej stronie.
17 min. Tobiasz wyrywa się z naszego pola karnego i w indywidualnej akcji przedziera się w kierunku bramki przeciwnika. Po minięciu trzech zawodników, czwarty broni się faulem i sprowadza Tobiasza „do parteru”.
18 min. Marek Arndt mija 2 obrońców i mocno uderza w kierunki bramki przeciwnika. Na drodze piłki staje obrońca i..... w sumie powinna być ręka i rzut karny ale gwizdek sędziego milczy.
19 min. Dominikowi zabrakło odrobinę siły na wykończenie akcji. Jego strzał ląduje w rękach bramkarza Dąbrówki.
23 min. Rafał wznawia grę od swojej bramki. Jego wybicie natychmiast przejmują gospodarze i groźnie kontrują. Strzał kończący całą akcję odbija się od jednego z naszych obrońców i piłka ląduje na aucie.
27 min. Mocny strzał na naszą bramkę. Rafał pewnie łapie.
28 min. Szkoda, że Dominik w ostatnim momencie nie odegrał do Tobiasza.... mogło to zaowocować prowadzeniem.
32 min. Gol dla Dąbrówki i jednocześnie gwizdek sędziego...ufff...spalony (nawet dwa jakby się dobrze przyjrzeć).
34 min. Dąbrówka nieustannie atakuje a Stradunia się broni. Co się dzieje?
37 min. W końcu udaje nam się wyrwać z własnej połowy. Łukasz Lohrengel dośrodkowuje wprost na głowę Marka Arndta. Za wysoko i aut.
39 min. Paweł Łuczkowski trochę się rozpędził i zapuścił się aż pod pole karne Dąbrówki. I dobrze zrobił bo całą akcję zakończył mocnym strzałem (niecelnym ale i tak nieźle strzelił!).
41 min. Niesamowita akcja Kamila Koleczeki (walczącego dziś jak lew). Przebiega pół boiska mijając po kolei zawodników Dąbrówki jednak jego dośrodkowanie jest zbyt niskie i bramkarz Dąbrówki nie ma problemu ze złapaniem piłki.
45 min. Ostatnie dośrodkowanie w pierwszej połowie wybija Krzysiek Huta w efektownym stylu (można powiedzieć „na szczupaka”!!!).
48 min. Rafałowi udaje się zdążyć na ułamek sekundy przed napastnikiem Dąbrówki.
51 min. Marek Arndt mija obrońców i popisuje się mocnym strzałem. Marku, odrobinę niżej i może by coś z tego było.
58 min. Totalne nieporozumienie w defensywie Dąbrówki. Gdyby któryś z naszych spodziewał się takiej pomyłki jaka miała miejsce pomiędzy obrońcą a bramkarzem gospodarzy to byłby z pewnością na miejscu aby ją wykorzystać.
59 min. Rzut rożny w efekcie akcji sprzed minuty. Marek Arndt główkuje nad bramką.
62 min. Paweł Łuczkowkski idealnie podaje do Marka Arndta, który znajduje się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem. Generalnie powinniśmy się cieszyć z bramki jednak bramkarz gospodarzy w sobie tylko znany sposób broni strzał Marka.
67 min. Kolejna akcja Straduni! Niesamowity strzał Kamila broni bramkarz Dąbrówki, który kolejny raz popisuje się niesamowitą interwencją.
69 min. Z przypadku i pomyłki obrońcy przeciwnika powstała okazja dla Marka Arndta. Niestety jego strzał minimalnie mija bramkę.
71 min. Tylko centymetry dzieliły nas od straty bramki. Ratuje nas słupek.
72 min. W tej sytuacji było kilka różnych wersji. Rzut wolny na naszą bramkę. Mocny strzał odbija się od Marka Huty a sędzia gwiżdże i wskazuje na...rzut karny! Mało tego! Marek Huta z bliska ogląda kartonik w kolorze czerwonym! O co tu biega!? Otóż w pomeczowej rozmowie z sędzią usłyszałem wersję oficjalną, ujętą w protokole: strzał na bramkę, Marek Huta odbija piłkę barkiem a następnie ręką. Sędzia gwiżdże i wskazuje na „wapno” i dopiero w tej chwili pada decyzja o pokazaniu Markowi czerwonej kartki. Marek wypowiedział kilka słów pod adresem arbitra, których nie mogę przytoczyć na łamach tego forum. Tak więc Marka nie zobaczymy na pewno w następnych 3 spotkaniach.
73 min. Rzut karny dla Dąbrówki. Rafał chyba jest w jakimś transie bo broni trzecią jedenastkę w tym sezonie! Brawo Patyk!
79 min. Kolba nieprzepisowo zatrzymany przez obrońcę Dąbrówki. Wszyscy widzieli powalonego Kamila w „szestnastce” jednak sędzia podyktował rzut wolny na 17 metrze. Dlaczego? Tego niestety nie udało nam się dowiedzieć.
80 min. 1-0!!!!!!! Dla Straduni!!!! Łukasz Lohrengel dośrodkowuje z rzutu rożnego. W polu karnym robi się straszne zamieszanie i z około 8 metrów piłkę w siatce umieszcza Marek Arndt!
82 min. Rzut wolny świetnie broni Rafał! Dosłownie końcami palców przenosi piłkę nad poprzeczką!
89 min. Te kilka minut w 10-tkę daje się we znaki. Sędzia dolicza 3 minuty.
93 min. Ostatnia akcja w dzisiejszym meczu i rzut rożny dla Dąbrówki. Dośrodkowanie i....... gospodarze doprowadzają do remisu. Rafał popełnia swój jedyny błąd w tym meczu i zbyt daleko wychodzi w pole karne nie sięgając piłki. Dla napastnika Dąbrówki formalnością jest umieszczenie jej w siatce.

Jan Tomaszewski - Nie 25 Wrz, 2011 11:22

Halo Hlopaki !!!
Swietnie jest czytac reportaze z waszych meczöw ,brawo CAMPINO dalej tak !
Nastepny mecz bez porazki ostatnio dwa zwyciestwa i remis na wyjezdzie to dobre
wyniki , tylko ta niepotrzebna kartka z 73 min to czerwona plama w waszych osiagnieciach.
Marek dyskusja nie mozna zmienic decyzji sedziego , a go obrazac to sie nie oplaca ???
Macie dobrego bramkarza ktöry lapie karne to dyskutowanie bylo niepotrzebne !
Marek mysle ze sie przeprosiles po meczu u sedziego , i przed druzyna ze ja oslabiles a jak
nie to postaraj sie to zrobic bo oni w 10-tke wywalczyli remis, mam nadzieje ze kara nie bedzie za wysoka.
Pozdrowienia
Jan Tomaszewski

C.A.M.P.I.N.O - Nie 02 Paź, 2011 17:30

2 październik 2011, godzina 15.00, boisko w Straduni

LZS Stradunia
– LZS Łowkowice 1-0 (0-0)

1-0 82 min. Mateusz "MatiP" Plosczyca

Sędziował: Paweł Pach

LZS Stradunia wystąpił w składzie:

1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Łuczkowski Paweł (75 min. Kuryś Dominik)
4. Filusz Tobiasz
5. Plosczyca Mateusz
6. Lohrengel Łukasz
7. Arndt Dawid
8. Pawelczyk Dariusz
9. Koleczko Kamil
10. Drescher "Buźka" Patryk (55 min. Psyk Patryk)
11. Arndt Marek

W pierwszy październikowy weekend (ten weekend zawstydził chyba całe tegoroczne lato) na własnym boisku zmierzyliśmy się z LZS Łowkowice. Wielu naszych zawodników (może nawet wszyscy, muszę to sprawdzić!) nigdy nie grało przeciwko tej drużynie, bowiem ostatni raz na boisku mogliśmy ją oglądać 10 lat temu... (mowa tu o drużynie seniorów, juniorzy byli cały czas aktywni). Z wypowiedzi przyjezdnych kibiców można było wywnioskować tylko jedno: goście przyjechali po 3 punkty i nie ma innej wersji wydarzeń. Faktem jest, że kadra gości była imponująca, bo na ławce doliczyłem się aż 6 rezerwowych! Mało który B-klasowy klub może pochwalić się tyloma zawodnikami (o naszym nie wspomnę). Po pierwszym gwizdku goście natychmiast rzucili się do ataku. Nie będę ukrywał, że wielu z nas po pierwszych 30 minutach meczu zaczęło obawiać się o wynik. Łowkowice przeprowadzały jeden atak za drugim nie dając naszym defensorom ani chwili wytchnienia. Naszej drużynie na szczęście udało się przetrwać najgorsze i w końcówce pierwszej połowy ataki gości nie były już tak groźne. W efekcie i naszym napastnikom udawały się sporadyczne kontry. W drugiej połowie zobaczyliśmy inną drużynę Straduni. Nasi zawodnicy uwierzyli, że zwycięstwo jest możliwe a rywal poznany w pierwszej odsłonie meczu, wyraźnie osłabł. Nasza drużyna tworzyła coraz ciekawsze akcje a kibice mogli odnieść wrażenie, że czym bliżej końca meczu tym więcej sił mają nasi gracze. W 60 minucie doskonałą okazję do zdobycia bramki miał Patryk Psyk. Może trochę z przypadku ale szansa była niesamowita. Otóż dośrodkowanie Patryka (a w zasadzie strzał na bramkę) wpadłoby „za kołnierz” bramkarzowi Łowkowic, gdyby bramka była szersza o jakieś 5 cm. Wtedy piłka odbiłaby się od słupka i wpadła do bramki a nie wyszła w pole karne... W 82 minucie rzut wolny z okolic połowy boiska wykonywał Andrzej Torka. Andrzej kopnął mocno i wysoko a piłka spadła gdzieś na 6 metrów przed bramką. Bramkarz Łowkowic próbował interweniować ale zrobił to tak niefortunnie, że piłka zrobiła „kozła” wychodząc w pole karne. Tam już czekał „MatiP” i nad bramkarzem i bezradnymi obrońcami głową skierował piłkę do siatki. Do regulaminowego czasu gry sędzia doliczył jeszcze 2 minuty ale nam udaje się utrzymać wynik do końca! Wygrywamy 1-0! Gratulacje dla całej drużyny!!!

C.A.M.P.I.N.O - Nie 02 Paź, 2011 20:34

Za tydzień gramy w Żywocicach w sobotę o godzinie 15.00!!!

Na pewno nie zagrają: Andrzej Torka, Kamil Koleczko i Dawid Arndt więc zagramy prawdopodobnie w takim ustawieniu jak poniżej.

1. Winkler Rafał
2. Huta Krzysztof
3. Łuczkowski Paweł
4. Filusz Tobiasz
5. Plosczyca Mateusz
6. Lohrengel Łukasz
7. Psyk Patryk
8. Pawelczyk Dariusz
9. Kuryś Dominik
10. Drescher "Buźka" Patryk
11. Arndt Marek

Od jakiegoś czasu swój powrót na boisko zapowiada Krzysztof "Miczuś" Miczka. Obiecał, że w przyszłą sobotę wesprze naszą osłabioną kadrę w Żywocicach (na co bardzo liczymy).

C.A.M.P.I.N.O - Nie 09 Paź, 2011 14:04

8 październik 2011, godz. 15.00, boisko w Żywocicach

LZS Żywocice – LZS Stradunia 4-2 (3-1)

07 min. 1-0
15 min. 2-0
26 min. 3-0
27 min. 3-1 Łukasz Lohrengel (karny)
50 min. 3-2 Łukasz Lohrengel
75 min. 4-2

Sędziował: Ireneusz Cisiński

LZS Stradunia wystąpił w składzie:

1. Winkler Rafał
2. Huta Krzysztof
3. Łuczkowski Paweł
4. Filusz Tobiasz
5. Plosczyca Mateusz
6. Lohrengel Łukasz
7. Drescher "Buźka" Patryk
8. Pawelczyk Dariusz
9. Psyk Patryk
10. Kuryś Dominik (83 min. Winkler Grzegorz)
11. Arndt Marek

07 min. 1-0
Rafał próbował ubiec napastnika Żywocic, który wymanewrował naszą obronę i z impetem wtargnął w nasze pole karne. Niestety Rafał spóźnił się o ułamek sekundy i nie zdążył sięgnąć kopniętej piłki. Gospodarze obejmują prowadzenie.

15 min. 2-0
Żywocice nieustannie atakują. Jedna z akcji kończy się dośrodkowaniem z prawej strony boiska. Piłka przelatuje nad głowami wszystkich naszych obrońców i trafia wprost pod nogi napastnika gospodarzy. Strzał z bliskiej odległości jest już tylko formalnością i Rafał po raz drugi w tym meczu wyciąga piłkę z siatki.

26 min. 3-0
Kontra Żywocic. Dokładne podanie „w uliczkę” do napastnika, który nawet nie próbuje dalej wbiec w nasze pole karne. Po prostu mocno uderza po ziemi a piłka niesiona przez śliską nawierzchnię staje się nie do obrony. Kolejna bramka dla Żywocic.

27 min. 3-1
Po utracie bramki wznowiliśmy grę i od razu udało nam się przedrzeć w pole karne przeciwnika. W pojedynku z Markiem Arndtem obrońca Żywocic poślizgnął się i podpierając się ręką na murawie niechcący przytrzymał piłkę. Zauważył to sędzia i podyktował (moim zdaniem jak najbardziej słuszny) rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystuje Łukasz Lohrengel.

50 min. 3-2
Początek kontry naszej drużyny był zarazem jej końcem. Łukasz Lohrengel postanowił nikomu nie podawać i uderzył na bramkę z ponad 30 metrów i....trafił! Bramkarz Żywocic wpisuje stratę tej bramki na swoje konto. Wyszedł bowiem zbyt daleko w pole karne i nie sięgnął piłki wpadającej mu „za kołnierz”. Z drugiej strony kto spodziewałby się strzału z tej odległości?

75 min. 4-2
Kiedy wydawało się, że wywiezienie punktu z Żywocic jest w zasięgu ręki, czwarty gol gospodarzy skutecznie nam te marzenia wybił z głowy. Niegroźne dośrodkowanie z prawej strony boiska przeleciało przez naszą obronę i jednemu z napastników gospodarzy pozostało tylko przystawienie nogi do nadlatującej piłki. Strzał, śliska murawa, słupek i czwarty gol.


Za tydzień nasza drużyna pauzuje a za dwa tygodnie gramy u siebie z liderem naszej B-undesligi czyli drużyną z Rozkochowa! Zapowiada się niezłe widowisko! Dodam jeszcze, że my zagramy bez naszego podstawowego bramkarza, Rafała. W meczu z Żywocicami ujrzał on bowiem czwartą żółtą kartkę co oznacza jeden mecz pauzy. W bramce zobaczymy prawdopodobnie Marka Hutę, który dwa ostatnie mecze oglądał z trybun (czerwona kartka w Dąbrówce została zweryfikowana na 2 mecze kary) więc po łącznie 4 tygodniowym odpoczynku z pewnością godnie zastąpi Rafała w tym jakże ciężkim „derbowym” pojedynku.


Na koniec relacji z meczu jeszcze trochę informacji z przepisów gry w piłkę nożną.

ŻÓŁTA KARTKA
W piłce nożnej żółta kartka pokazywana jest, w zależności od sytuacji, jeżeli ma niesportowy charakter, np. faul, przerwanie korzystnej akcji przez zagranie piłki ręką, DYSKUSJE Z ARBITREM, grę na czas, niesportowe zachowanie lub ściągniecie koszulki w czasie trwania meczu. Żółtą kartkę pokazuje sędzia główny spotkania. W ligach krajowych a także podczas turniejów piłkarskich obowiązuje zasada polegająca na tym, iż gdy zawodnik zdobędzie określoną ilość żółtych kartek jest automatycznie odsuwany od następnego (czasem następnych) spotkań.

CZERWONA KARTKA
Czerwona kartka zazwyczaj jest pokazywana:
- za brutalny faul;
- po otrzymaniu dwóch żółtych kartek;
- za niesportowe zachowanie (np. wulgarne dyskusje z arbitrem);
- za atak bez piłki;
- za zatrzymanie piłki ręką w dogodnej sytuacji bramkowej bądź faul na zawodniku
wychodzącym sam na sam z bramkarzem.
- za obraźliwe gesty i podburzanie trybun
- za uderzenie przeciwnika (lub samą próbę)

Jest tyle możliwości do zdobycia kartek jednak my "wybieramy" zawsze tą samą....

C.A.M.P.I.N.O - Nie 23 Paź, 2011 17:30

23 październik 2011, godzina 15.00, boisko w Straduni

LZS "JAGA" Stradunia – Volkssportverein Rosnochau 4-0 (1-0)

1-0 10 min. Marek Arndt
2-0 72 min. Marek Arndt
3-0 80 min. Kamil Koleczko
4-0 85 min. Marek Arndt

Sędziował: Alojzy Przybyła (Obrowiec)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Huta Marek
2. Torka Andrzej
3. Huta Krzysztof
4. Łuczkowski Paweł
5. Filusz Tobiasz
6. Plosczyca Mateusz
7. Lohrengel Łukasz
8. Pawelczyk Dariusz
9. Drescher Patryk (82 min. Psyk Patryk)
10. Kuryś Dominik (23 min. Koleczko Kamil)
11. Arndt Marek

Wygrana z Rozkochowem!!!! Nic dodać, nic ująć!!!

Dzisiejszy mecz komentuje Krzysztof "miczuś" Miczka więc ja mam wolne!!! Czekamy na relację!!!

km - Nie 23 Paź, 2011 19:04

LZS Stradunia - LZS Rozkochów 4-0
Dzisiejszy mecz od paru dni elektryzował wielu kibiców.Wszak podejmowaliśmy lidera.Wypadało więc być parę minut przed pierwszym gwizdkiem.Tak też zrobiłem.Gdy przyszedłem na boisko nie mogłem uwierzyć - lider nie umie się zebrać! - gotowych do gry było 8 zawodników... Po parunastu minutach na szczęście dojechali i z kilkominutowym opóźnieniem arbiter rozpoczął ten niezwykły mecz "na szczycie".
Początek meczu z małą przewagą gości,lecz to my jako pierwsi strzelamy bramkę.Marek Arndt dostaje piękną wrzutkę i głową lobuje bramkarza.Po tej bramce w zasadzie już przeważamy przez cały mecz.Rozkochów kontratakuje,ale obrona i można by powiedzieć "przymusowy" bramkarz (Rafał pauzował za żółte kartki) Marek Huta był jednym z wielu bohaterów tego spotkania.Do przerwy wynik nie ulega zmianie choć ciekawych akcji nie brakowało.W jednej z nich obrońca Rozkochowa z linii bramkowej wybija piłkę (TUTAJ foto z tej akcji). Niestety tego czego się między innymi dziś bałem to sędziego. Potwierdziło się to już w pierwszej połowie,gdy po ewidentnym faulu ( TUTAJ foto faulu),a za kilka minut wybiciu ręką nie podyktował dwóch rzutów karnych.
W drugiej połowie początek można by powiedzieć wyrównany,akcje z obydwu stron choć składność ich była z naszej strony dokładniejsza.W 72 minucie Marek strzela swojego drugiego gola, za parę minut Kolba po pięknej akcji i przejściu obrońcy trzeci raz pokonuje bramkarza Rozkochowa, a w 85 minucie hattrick Marka i wynik 4-0 do końca nie ulega już zmianie.
Brawo LZS Stradunia !!! Pokazaliście dziś zgraną drużynę i piękny futbol.Nie chcę nikogo wyróżniać bo cały zespół grał dobrze,ale paru z Was pokazało dziś Wielką klasę !!!
Niestety druga połowa miała swoich dwóch negatywnych bohaterów.Powiem szczerze,że nie gram już między innymi dla tego co się dziś wydarzyło.
Dwa brutalne faule.
Brak reakcji sędziego (w sumie raz chyba podyktował faul).
Faule po których zawodnik gości powinien dostać minimum czerwoną kartkę i to wykluczającą go z gry na kilka lat.
A sędzia po tym meczu powinien zakończyć karierę.Faule te (bez piłki) mogły spowodować,że nasi zawodnicy mogliby zostać kalekami. Na szczęście skończyło się na niewielkich obrażeniach.
PANOWIE !!! TAK NIE MOŻNA !!! NIE MOŻNA TAK FAULOWAĆ !!! NIE MOŻNA TEGO NIE ZAUWAŻAĆ I NIE KARAĆ !!! To jest gra w najniższej klasie rozgrywkowej.Gra dla szpasu,a nie dla ryzyka utraty zdrowia !!!

Jakoś nie umiem do końca cieszyć się z tego w pełni zasłużonego zwycięstwa...

Włodek Lubański - Nie 23 Paź, 2011 21:00

W ciągu minionego tygodnia,biłem się z myślami:
"Czy może by zorganizować typer na wynik meczu derbowego LZS Stradunia-LZS Rozkochów"?
Nagrodą mógłby być "Niedzielny śląski obiad" w Karczmie Wiejskiej u Bezpalków.Może byłoby to dwa obiady,a może trzy?...
Należało trafić dokładny wynik meczu.Może by ktoś trafił,a może nie?
Gdyby nie było dokładnego wyniku,to najlepszy spośród nich dostałby nagrodę.
Ale wydawało mi się,że jednak przeważać będą wyniki,że nasi przegrają z rewelacyjnym liderem z Rozkochowa.
Myślałem dalej: "dać nagrodę za porażkę?"...
Lepiej nie,bo zresztą komu smakowałby obiad za porażkę z Rozkochowem.Znalazłby sie jeszcze ktoś przy stoliku zwycięzcy w niedzielę i tak by uprzykrzył zwycięzcy te śląskie kluski z modrą kapustą(i roladą),że typer miałby...po obiedzie.

Więc nie było w końcu tego typera(a szkoda,że nie sprawdziliśmy co myślą kibice,a i zawodnicy którzy też typowali) .
A niedzielne popołudnie w Straduni,było znowu piękne,za sprawą naszych chłopaków!!!
=============================================================
Znowu zaskoczyli nas wszystkich!!!Znowu wygrali!!!I to z kim,z samym liderem(który na razie głośno nie mówi o awansie,ale kto wie,jakie myśli krążą w ich głowach?...Zresztą życzmy im jak najlepiej).
Był to mecz w którym zauważyłem jeden gest niesportowy,u naszego zawodnika(ale nie siegnął nogą przeciwnika i zamiar został na szczęście unicestwiony) oraz wiele fauli z premedytacją u naszych gminnych gości...
Nasz zawodnik jest faulowany,a faulujący pada na ziemię(udaje trupa).Resztę załatwia kapitan gości,który dezinformuje sędziego(zagubionego człowieka),że niech popatrzy,co zrobił jego koledze(temu,który udaje trupa).Oczywiście sędzia daje się nabrać!!!
Inna sytuacja:Zawodnik,obecnie w drużynie gości,ma chyba za zadanie wyeliminować z gry naszego snajpera,więc znajduje w końcu okazję,że zwala go z nóg(!!!),po której gra przerwana jest na dłuższy czas,bo trwa opamiętywanie naszego zawodnika.
W tej chwili znowu kapitan gości jest przy arbitrze i tłumaczy mu,ażeby nie wyciągał kartki,bo ten tu leży i udaje mówiąc:"on tak zawsze"(a "zagubiony arbiter" daje wiarę i cofa zamiar ukarania ostro grającego brutala).I tak co chwila...
Sędzia musi wyłapywać złe gesty,rozróżniać grę faul czy niesportową!...
Szkoda,że Kolegium Sędziów zapomina o randze meczu.Że DERBY to ważniejszy mecz.Ma być wtedy LEPSZY sędzia!!!
Z aktorów widowiska,WSZYSTKIM ZAWODNIKOM LZS Stradunia należą sie wysokie oceny!!!
Przecież to był znowu świetny mecz!!!Pomimo czasem nieudanych zagrań.Ale za walkę,za ambicję oraz za grę "fair"(tak,tak!!).
Szczególne wyróżnienie należy się obu Markom.Jeden pięknie bronił(a groziło wiele razy,a jakie strzały!!!),a drugi trafiał do siatki aż 3 razy!!!

C.A.M.P.I.N.O - Pon 24 Paź, 2011 17:31

Dziękuję miczusiowi za relację z meczu, a Włodkowi Lubańskiemu za jakże prawdziwy komentarz. Ponieważ mnie również wiele rzeczy w tym spotkaniu „denerwowało” (choć na usta cisną się słowa trochę innej kategorii), chciałbym je także skomentować.
Pierwsza sytuacja wydarzyła się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Gdy na boisku pojawiła się w końcu kompletna drużyna gości (o 16.00 było ich 9-ciu), sędzia poprosił bramkarza Rozkochowa o zmianę żółtej bluzy na inną (w innym kolorze), bo jak wiadomo, bramkarz powinien odróżniać się kolorem stroju od drużyny swojej, przeciwnej oraz sędziego (dla przypomnienia: Stradunia gra w strojach żółtych!!!!) Jakież było nasze zdziwienie, gdy wspomniany bramkarz zażądał zmiany strojów....ale naszej drużyny!!!! Na szczęście arbiter owe żądanie potraktował jak kompletną bzdurę, a ja zaproponowałem pożyczenie naszej rezerwowej bluzy koloru szarego. Kiedy bramkarz zajęty był ubieraniem, z ust jednego z zawodników gości padło mniej więcej takie zdanie: „ K....a! Chyba nie bajesz grać w Straduńskiej bluzie ? (!!!!)....”. Po czym golkiper rzucił szarą bluzą w demonstracyjnym geście „o glebę”, ściągnął z siebie żółtą, bo pod nią miał ubraną.... zieloną! Nie no... po prostu brak mi słów.
Moi poprzednicy wspomnieli już brutalną grę niektórych zawodników Rozkochowa. Nawet nie wymieniając nazwiska i tak każdy wie, o kogo chodzi. Naprawdę nie rozumiem takiej postawy. Jak można tak chamsko i brutalnie faulować? Urządzać zamierzone ataki na kolegów, z którymi jeszcze niedawno występowało się w jednej drużynie? Osiąganie satysfakcji z pozbawienia przeciwnika zdrowia? Na szczęście nikt z chłopaków nie wylądował w szpitalu i starcia skończyły się tylko stłuczeniami. Bo do połamania nóg (lub innych „gorszych” rzeczy) niewiele brakowało.
Drużynie Rozkochowa życzę awansu do klasy A. I życzę jej tego z całego serca. Bo gdyby wczorajszy mecz odbywał się właśnie w klasie A, zostałby zapewne niedokończony z powodu „wykartkowania” drużyny.

C.A.M.P.I.N.O - Pon 24 Paź, 2011 17:36

UWAGA!!! Następny mecz gramy w Kujawach, w niedzielę o godzinie 14.00!!!

Po wczorajszym meczu puściliśmy w obieg pomyłkową informację o sobocie! Kujawy grają w niedzielę a Strzeleczki w sobotę! Tak więc poinformujcie wszystkich!!!

C.A.M.P.I.N.O - Nie 30 Paź, 2011 18:39

30 październik 2011, godz. 14.00, boisko w Kujawach

LZS Kujawy – LZS Stradunia 2-1 (2-0)

06 min. 1-0
14 min. 2-0
93 min. 2-1 Łukasz Lohrengel

Sędziował: Jarosław Skibiński

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Arndt Dawid
3. Łuczkowski Paweł (70 min. Psyk Patryk)
4. Filusz Tobiasz
5. Huta Marek (82 min. Dudek Dawid)
6. Lohrengel Łukasz
7. Plosczyca Mateusz
8. Pawelczyk Dariusz (70 min. Kuryś Dominik)
9. Koleczko Kamil
10. Huta Krzysztof (46 min. Marek Dominik)
11. Arndt Marek

Mecze z Kujawami nigdy nie należały do łatwych a dzisiejsze spotkanie tylko tą teorię potwierdziło. To co wydarzyło się dziś na boisku w Kujawach trudno będzie jednoznacznie określić. Jeszcze teraz, podczas pisania tej relacji, zastanawiam się gdzie podziała się do jasnej cholery drużyna, która tydzień temu w przepięknym stylu pokonała Rozkochów?! Tak paskudnego i obleśnego meczu dawno nie oglądałem. Aż włos jeżył mi się na głowie gdy po meczu podpisywałem protokół sędziowski. Czy my chcemy pobić jakiś negatywny rekord w otrzymanych kartkach (obu kolorów)?! Dlaczego dajemy się w tak prosty i głupi sposób prowokować? Zawodnik Kujaw fauluje a w efekcie kartki oglądają zawodnicy obu drużyn. I w dodatku kartki nie związane z faulem tylko oczywiście za dyskusję lub wulgarne teksty pod adresem sędziego!!! Czy musimy reagować na każdą zaczepkę przeciwnika? Czy musimy reagować na każdą zaczepkę kibiców? Do jakiego poziomu mamy zamiar się jeszcze zniżyć? Czy otrzymanie kartki (bez względu na kolor) to powód do dumy? Chyba tak!!! Bo jak inaczej wytłumaczyć dzisiejszy mecz? O piłkarskiej stronie spotkania nie chce mi się nawet pisać. Kujawy przeważały nad nami przez jakieś 20 minut i to właśnie w tym czasie zdobyli obie bramki. Szansę na wywiezienie z Kujaw choćby punku zaprzepaściliśmy sami, bowiem kończyliśmy mecz w 9-ciu.

Do naszej drużyny dołączył nowy zawodnik: Dominik Marek. Witamy go w Straduni a jednocześnie jest nam przykro, że musiał debiutować w tak beznadziejnym meczu.

Za tydzień kolejna drużyna z „ciężkich gruntów”: LKS Strzeleczki.

C.A.M.P.I.N.O - Pon 07 Lis, 2011 19:59

6 listopad 2010, godzina 14.00, boisko w Straduni

Volkssportverein Straduna – Volkssportverein Klein Strehlitz 2-1 (1-1)

20 min 0-1
27 min 1-1 Marek Arndt
72 min. 2-1 Rafał „Patyk” Winkler (rzut karny)

Sędziował: Dagobert Kroll

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Rafał Winkler
2. Andrzej Torka
3. Paweł Łuczkowski (75 min. Patryk Psyk)
4. Tobiasz Filusz
5. Krzysztof „Etna” Huta
6. Dominik „Marecki” Marek
7. Mateusz „MatiP” Plosczyca
8. Łukasz Lohrengel
9. Dariusz „Ancin” Pawelczyk (85 min. Dominik Kuryś)
10. Marek Huta
11. Marek Arndt

W przepiękne, słoneczne (listopadowe!!!!) niedzielne popołudnie przyszło nam się zmierzyć z drużyną LKS Strzeleczki. Po zeszłotygodniowej kompromitacji w Kujawach w grę wchodziła tylko jedna opcja: wygrana (a najlepiej „spokojna” wygrana). Po 90 minutach zwycięstwo stało się faktem, jednak muszę przyznać, że przez cały mecz trudno było wytypować zwycięzcę i tak naprawdę wynik do końca był sprawą otwartą. Nie było drużyny, która dominowała na boisku, a momentami mecz był najzwyczajniej...nudny. Szczególnie w pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że rozgrywany mecz jest spotkaniem towarzyskim. Można było spokojnie rozpalić grilla i zaprosić zawodników na kiełbaskę i piwko. Na szczęście w drugiej połowie obie drużyny się trochę ożywiły i kibice mogli w końcu przeżyć trochę emocji. Za tydzień czeka nas ostatni mecz rundy jesiennej ale nie ostatni mecz w tym roku. OZPN postanowił przenieść na jesień jeden lub dwa mecze rundy wiosennej. Jeśli te zmiany staną się faktem, to zgramy jeszcze z Kosmosem Dobra i z Magnum Chorula. Ale o tym dowiemy się zapewne dopiero po „prognozie pogody”...

Najciekawsze fragmenty meczu....
03 min. Krzysiek Huta ma pierwszy kontakt z przeciwnikiem. Fauluje zawodnika Strzeleczek tuż przed polem karnym. Na szczęście rzut wolny jest wykonany po naszej myśli, czyli...beznadziejnie.
10 min. Pierwsza akcja Straduni zakończona strzałem w kierunku bramki Strzeleczek. Marek Huta strzelił mocno ale bardzo niecelnie.
12 min. Rzut wolny dla gości. Tym razem wykonany zdecydowanie lepiej niż ten w 3 minucie. Piłka minimalnie przeleciała nad bramką Rafała.
20 min. Błąd w naszej... no właśnie nie wiem kto pierwszy popełnił błąd, bo w zasadzie zawodnicy podawali sobie piłkę tak jakby naszych nie było na boisku. Efekt? Rafał nie miał szans w starciu „sam na sam” i tym samym goście wychodzą na prowadzenie.
22 min. Mateusz Plosczyca dośrodkowuje z rzutu wolnego. Zdecydowanie zbyt głęboko, bo nikt z naszych nie sięga piłki. Czyli aut.
27 min. Chciałem zapytać Marka Arndta czy ta akcja to był strzał czy dośrodkowanie, ale zapomniałem. Otóż (załóżmy, że był to strzał) uderzenie Marka obronił bramkarz i jakimś cudem wrzucił sobie piłkę do bramki. Ale nieważne, jest bramka na 1-1!!!
29 min. Kolejny rzut wolny dla Strzeleczek. Odległość dosyć groźna, około 17 metrów od naszej bramki. Na szczęście strzał mało precyzyjny i Rafał może wznowić grę od swojej bramki.
37 min. Rzut rożny dla Straduni. Piłka po zamieszaniu dociera do Darka Pawelczyka, który strzela ..... w poprzeczkę!!! Niewiele brakowało!

47 min. Super akcja w wykonaniu naszej drużyny! W końcu można było usłyszeć naszych kibiców, którzy w pierwszej połowie nie dawali o sobie znać! Marek Arndt marnuje doskonałą okazję „sam na sam”... Trafia prosto w bramkarza.
53 min. Rafał Winkler jest na posterunku. Broni dość niebezpieczny strzał z 17 metrów.
55 min. Znów nasz bramkarz w centrum uwagi! Tym razem nie daje się pokonać stając „oko w oko” z napastnikiem Strzeleczek. Świetna interwencja!
68 min. Dwóch Marków (Arndt i Huta) nie daje rady pokonać bramkarza gości. Świetna akcja w wykonaniu obu zawodników, ale wykończona dość nieprecyzyjnym strzałem naszego kapitana. Bramkarz Strzeleczek broni bez większych problemów.
71 min. Marek Arndt wpada rozpędzony w pole karne przeciwnika i mając przed sobą już tylko bramkarza.... zostaje „sprowadzony do parteru” przez obrońcę Strzeleczek, który zdecydowanie spóźnił się z interwencją i zamiast w piłkę, trafia w nogi Marka. Sędzia słusznie dyktuje rzut karny, a wcześniej wspomniany obrońca opuszcza boisko po ujrzeniu czerwonego kartonika.
72 min. Do piłki podchodzi Rafał Winkler i mocnym strzałem daje naszej drużynie prowadzenie! Dla Rafała jest to pierwsza bramka w tym sezonie (w sumie jest bramkarzem i nie ma się co dziwić...) a dziś dodatkowo prezent urodzinowy! Rafałowi stuknęło bowiem 27 lat!
80 min. Darek Pawelczyk wygrywa pojedynek z dwoma zawodnikami przeciwnika. Jednak zabrakło mu już siły na celne dośrodkowanie. Piłka ląduje w rękach bramkarza.
84 min. Ale mamy szczęście! Sędzia dyktuje rzut pośredni dla Strzeleczek i pod naszą bramką zrobiło się niezłe zamieszanie. Jakimś cudem przeciwnicy oddają celny strzał z bliskiej odległości i w zasadzie powinno być 2-2... Marek Arndt zajął na szczęście miejsce przy lewym słupku i wyręczył Rafała w obronie bramki. Piłkę wybija dosłownie z linii!!!! Brawo Marek!!!
89 min. Brak jednego zawodnika w szeregach Strzeleczek jest kompletnie niewyczuwalny. Kolejny groźny strzał w kierunku naszej bramki i kolejna interwencja Rafała.
90 min. Sędzia dolicza 3 minuty....
93 min. Końcowy gwizdek!!! 3 punkty zostają w Straduni!!!

C.A.M.P.I.N.O - Nie 13 Lis, 2011 19:01

13 listopad 2011, godz. 14.00, boisko w Kórnicy

LZS New Dwór – LZS Stradunia 2-2 (1-2)

19 min. 0-1 Marek Arndt
23 min. 1-1
34 min. 1-2 Marek Arndt
69 min. 2-2

Sędziował: Ireneusz Cisiński

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Łuczkowski Paweł
4. Filusz Tobiasz
5. Plosczyca Mateusz
6. Huta Krzysztof
7. Lohrengel Łukasz
8. Koleczko Kamil
9. Huta Marek (50 min. Marek Dominik)
10. Pawelczyk Dariusz (67 min. Psyk Patryk)
11. Arndt Marek (82 min. Kuryś Dominik)
Ostatni mecz tej rundy przyszło nam rozegrać przeciwko drużynie Nowego Dworu. Biorąc pod uwagę fakt, że nie był to ostatni mecz w tym roku, śmiało możemy stwierdzić, że pomysł przeniesienia dwóch wiosennych kolejek na jesień jest zdecydowanie chybiony. Ujemna temperatura już dziś dała się zawodnikom we znaki więc chyba tylko obfite opady śniegu odwiodą OZPN od tego planu.

01 min. Pierwsza minuta meczu i pierwsza akcja gospodarzy. Rzut wolny w wykonaniu Mateusza Thomanka mija naszą bramkę po zewnętrznej stronie.
02 min. Rafał wznawia grę od własnej bramki. Jego mocne wybicie ląduje idealnie u.... Mirka Miczki. Aut dla Nowego Dworu.
03 min. Marek Arndt idealnie „wykłada” piłkę Darkowi Pawelczykowi. Ten strzela mocno, ale bramkarz Nowego Dworu jest na posterunku.
08 min. Super akcja w wykonaniu Tobiasza Filusza. Efekt? Rzut rożny dla Straduni.
14 min. Dużo walki w środkowej części boiska. W zasadzie żadna z drużyn nie potrafi przebić się na przeciwną stronę.
18 min. Wejście Tobiasza Filusza lewą stroną boiska. Po wyminięciu dwóch obrońców udaje mu się dośrodkować, jednak nikt z naszych nie sięga piłki.
19 min. 1-0 dla Straduni!!! Marek Arndt wykorzystuje fatalny błąd bramkarza i strzelając z ostrego kąta umieszcza piłkę w siatce.
23 min. Koszmarny błąd arbitra skutkujący utratą bramki. Andrzej Torka jest faulowany we własnym polu karnym. Widzą to wszyscy obecni oprócz sędziego! Całą sytuację wykorzystuje napastnik gospodarzy i w pojedynku „sam na sam” nie daje szans Rafałowi.
25 min. Przez akcję sprzed 2 minut zrobiła się niezłą nerwówka i to po obu stronach. Minimalna przewaga Nowego Dworu.
30 min. Gospodarze w kolejnym natarciu. My niby radzimy sobie z tymi atakami, jednak nie na tyle skutecznie, aby przenieść grę na przeciwną połowę boiska.
33 min. Identyczna akcja jak ta z 23 minuty, kiedy straciliśmy bramkę. Tym razem napastnik uderza wysoko ponad bramką.
34 min. Naprawdę „książkowa” akcja w wykonaniu naszych zawodników. Tobiasz Filusz wygrywa pojedynek jeszcze na naszej połowie. Podaje do Marka Huty, który przerzuca piłkę niemal przez pół boiska, wprost na głowę wbiegającego Marka Arndta. Obejmujemy prowadzenie!!! 2-1 dla nas!!!
36 min. Groźna kontra Nowego Dworu. Mocny strzał w kierunku naszej bramki. Na szczęście Rafał nie musi interweniować i tylko odprowadza piłkę wzrokiem.
39 min. Marek Arndt dośrodkowuje z prawego rogu boiska. Strzał jest zdecydowanie za mocny i piłka przelatuje na drugą stronę, mijając wszystkich zawodników (łącznie z graczami gospodarzy).
40 min. Mateusz Plosczyca uderza z 16 metrów. Szkoda tylko, że lewą nogą... Strzał celny, ale zbyt słaby, żeby sprawić kłopot bramkarzowi.
49 min. Dwie groźne akcje gospodarzy. W pierwszej mocny strzał broni Rałał, a druga zakończona potężnym uderzeniem w poprzeczkę. Dodam jeszcze, że za drugim razem strzelał Mateusz Thomanek i gdyby piłka znalazła drogę do siatki, byłby to prawdopodobnie gol roku.
53 min. Mateusz Plosczyca mija 3 zawodników i kończy akcję strzałem. Zbyt słabo i bramkarz pewnie łapie.
55 min. Marek Arndt podaje do Kamila Koleczki, który idealnie „wykłada” piłkę Mateuszowi Plosczycy. Niestety piłka podskoczyła na nierówności tuż przed oddaniem strzału i nie stanowił on żadnego zagrożenia dla bramki przeciwnika.
57 min. Kamil Koleczko chciał dośrodkować, ale wyszedł mu strzał na bramkę. Bramkarz był trochę zaskoczony i dopiero za drugim podejściem udało mu się załapać piłkę do rąk.
61 min. Fatalny błąd w defensywie Nowego Dworu. Marek Arndt podaje do Kamila Kolczeki, który strzela nad bramką.
63 min. Strzał Marka Arndta sprawia bramkarzowi sporo kłopotu. Ten wypuszcza piłkę z rąk, ale żaden z naszych zawodników nie jest wystarczająco blisko, aby zakończyć akcję golem.
66 min. Rzut wolny dla naszej drużyny. Strzał Marka Arndta odbija bramkarz, a piłkę próbuje jeszcze dobić Krzysiek Huta, jednak bez powodzenia.
69 min. Fatalny błąd w naszej obronie. Na sekundę wcześniej dało się usłyszeć „moja” z ust Rafała, jednak nie wiem, czy to zadecydowało, że tak niefortunnie interweniowali nasi obrońcy. Faktem jest, że piłka trafia wprost pod nogi napastnika Nowego Dworu, który z bliskiej odległości pakuje piłkę do siatki obok bezbronnego Rafała.
77 min. Kolejna akcja w wykonaniu Mateusza Plosczycy. Mija czterech zawodników przeciwnika i podaje do wysuwającego się Kamila Koleczko. Niestety trochę za mocno i przed Kamilem do piłki dobiega bramkarz gospodarzy.
82 min. Podczas pojedynku główkowego Marek zderza się z zawodnikiem Nowego Dworu i pada na murawę. Marek musiał po tej akcji opuścić boisko i mamy nadzieję, że skończyło się „tylko” na rozciętej wardze, bowiem zderzenie wyglądało bardzo groźnie.
85 min. Rafał popełnia błąd i odbija piłkę wprost pod nogi wbiegającego napastnika. Na szczęście nasz bramkarz naprawia swój błąd już w następnej akcji, bo ofiarnie rzuca się pod nogi przeciwnikowi i ratuje całą sytuację.
90 min. Rzut wolny na granicy naszego pola karnego. Przy piłce kolejny raz wspominany już wcześniej Mateusz Thomanek. Dośrodkowanie niecelne i piłka wypada na aut. Sędzia dolicza 3 minuty, Rafał wznawia grę od naszej bramki i za chwilę słyszymy....gwizdek kończący mecz! Sędzia posługiwał się widocznie innym „czasomierzem”.

Podsumowując: sprawiedliwy podział punktów.

Lista strzelców 2011/2012
11 bramek Marek Arndt
6 bramek Łukasz Lohrengel
4 bramki Kamil Koleczko
2 bramki Kamil Wojtaczka
1 bramka Marek Huta
1 bramka Patryk Drescher
1 bramka Dariusz Pawelczyk
1 bramka Mateusz Plosczyca
1 bramka Rafał Winkler


TABELA Klasa B Strzelce gr. 3
1. LZS Rozkochów 12 30 37 - 21
2. KS Chorula 12 25 35 - 22
3. LZS Obrowiec 12 22 26 - 14
4. LZS Żywocice 12 22 30 - 22
5. LZS Łowkowice 12 21 45 - 19
6. LZS Kujawy 12 21 29 - 18
7. LZS Stradunia 12 20 28 - 19
8. LZS Dąbrówka G.12 17 30 - 23
9. LZS Nowy Dwór 12 14 22 - 25
10. LKS Strzeleczki 12 14 20 - 23
11. Kosmos Dobra 12 11 24 - 35
12. Korona Krępna 12 10 19 - 45
13. LZS Kromołów 12 0 11 - 70

C.A.M.P.I.N.O - Nie 20 Lis, 2011 19:38

20 listopada 2011, godz. 13.00, boisko w Dobrej

LZS Kosmos Dobra – LZS Stradunia 2-3 (1-1)

24 min. 0-1 Marek Huta
41 min. 1-1
69 min. 2-1
85 min. 2-2 Dariusz "Ancin" Pawelczyk
89 min. 2-3 Dominik Kuryś

Sędziował: Marcin Gąsior (Krapkowice)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Filusz Tobiasz
4. Huta Krzysztof
5. Marek Dominik
6. Huta Marek
7. Lohrengel Łukasz
8. Pawelczyk Dariusz
9. Kuryś Dominik
10. Drescher Patryk
11. Arndt Marek

24 min. 0-1
Patryk Drescher wykorzystuje lukę w obronie Kosmosu i wycofuje piłkę na granicę „szesnastki”, idealnie do Marka Huty. Marek strzela w „długi róg” nie dając żadnych szans bramkarzowi przeciwnika.

41 min. 1-1
Drużyna Kosmosu miała w pierwszej połowie meczu kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, których nie wykorzystała. Skoro im się to nie udało, Andrzej Torka postanowił trochę wspomóc przeciwnika i po zamieszaniu w naszym polu karnym skierował piłkę do własnej bramki.

69 min. 2-1
Z jakiegoś nieznanego powodu nasza obrona nie potrafi pozbyć się piłki ze strefy zagrożenia. Wykorzystuje to napastnik Dobrej i z bliskiej odległości strzela bramkę dającą gospodarzom prowadzenie.

85 min. 2-2

Niezłe zamieszanie pod bramką Kosmosu. Tym razem to obrona przeciwnika nie może poradzić sobie z wybiciem piłki. Oddajemy kilka strzałów z bliska jednak dopiero piłka kopnięta przez Darka Pawelczyka znajduje lukę w obronie i wpada do bramki.

89 min. 2-3
Dominik zdobywa zwycięskiego gola! Przepięknym strzałem z około 20 metrów umieszcza piłkę w bramce. Wszyscy obecni będą chyba ze mną zgodni, że ten gol zasługuje na miano bramki roku! Piłka odbija się od poprzeczki i wpada do bramki!

P.S.
Mam nadzieję, że za tydzień mecze już się nie odbędą. Jest po prostu za zimno.

C.A.M.P.I.N.O - Sro 30 Lis, 2011 20:05

27 listopada 2011, godz. 13.00, boisko w Straduni

LZS Stradunia - LZS Chorula 0-1 (0-1)

24 min. 0-1

Sędziował: Wojciech Muszyński (Krapkowice)

LZS Stradunia wystąpił w składzie:
1. Winkler Rafał
2. Torka Andrzej
3. Filusz Tobiasz
4. Huta Krzysztof
5. Marek Dominik
6. Koleczko Kamil
7. Lohrengel Łukasz
8. Pawelczyk Dariusz
9. Plosczyca Mateusz
10. Drescher Patryk (78 min. Kuryś Dominik)
11. Arndt Marek

Włodek Lubański - Sob 03 Gru, 2011 14:26

Szkoda,że zabrakło zwyczajowego opisu tego meczu.Przecież to był dobry mecz,nawet choć przegrany...
Były sytuacje na gola,ale tamten bramkarz był szczęśliwiej broniący...A gol dla gości padł po pięknym strzale,pod sam słupek."Taki strzał się zdarza raz...".Wzbudził zachwyt u kibiców.Szkoda,że naszym się nie udało...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group